Amazonia ginie.

Coraz częściej mówi się o tym, że Amazonia ginie. W 2019 r. było o niej głośno ze względu na wzrastającą liczbę pożarów, która strawiła znaczny obszar lasów deszczowych.

                    Problem jest kluczowy, zwłaszcza, że zagraża on całemu ekosystemowi. Niektórzy mówią, że przyczyną pożarów są zmiany klimatyczne – warto w tym miejscu dodać, że w 2005 r. część dorzecza Amazonki została dotknięta najgorszą od 100 lat suszą. Inni natomiast, jak na przykład NASA, za winowajcę degradacji ekosystemowi Amazonii uznają działalność człowieka. Ich zdaniem pożary są wzniecane poprzez podłożenie ognia, czego efektem jest oczyszczenie pól uprawnych i pastwisk (nie mówiąc o wypaleniu dżungli) pod nowe inwestycje.

                    Warto wziąć po uwagę równie istotną kwestię, bowiem wraz z zmniejszaniem się terenu Amazonii, zanika dziedzictwo i kult ludów sprzed około 11 tys. lat. Badacze podkreślają, że znajdujące się tam malowidła naskalne dowodzą wczesnej obecności człowieka w amazońskiej dżungli i mówią o kształtowaniu się tam podwalin, które przyczyniły się do powstania późniejszych cywilizacji. Nie można oczywiście pominąć drzew, które rosną tam niekiedy od setek lat.

                    Co więcej, lasy amazońskie produkują do 6% tlenu w skali światowej. Można powiedzieć, że Amazonia, to zielone płuca naszej planety, które w dobie zmian klimatycznych i zanieczyszczeń powietrza są ważnym elementem ekosystemu, który warto wspierać ze względu na jego pozytywne aspekty.

                    Zachęcam do zapoznania się ze stroną brytyjskiej organizacji WWF, która m.in. gromadzi środki oraz zespół ratowniczy, mający na celu uratowanie Amazonii.

Robert Narloch

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *