Ma Pani bardzo bogate doświadczenie zawodowe, czy okres pandemii zmienił coś w Pani aktywności biznesowej?

Pandemia zmieniła życie wielu ludzi. Ma ona po dzień dzisiejszy wpływ na nasze rodziny, pracę oraz plany na przyszłość. W moim przypadku, zasadniczo wyhamowała podróże zagraniczne. Moja aktywność zawodowa związana była z Indiami. Bywałam na konferencjach, targach, organizowałam misje gospodarcze, spotkania biznesowe, prowadziłam usługi doradcze dla polskich firm, chcących wprowadzić na rynek indyjski swoje produkty bądź usługi. Pandemia w początkowej fazie spowodowała brak możliwości lotów pasażerskich. Wizy turystyczne i biznesowe do Indii zostały zawieszone. W większości, kontakty między przedsiębiorcami przeniosły się do internetu, chociaż nic nie jest w stanie zastąpić osobistych relacji biznesowych, szczególnie w krajach Dalekiego Wschodu. Ponadto w zakresie mojej aktywności zawodowej, na kanwie rozwoju pracy zdalnej w Polsce, spowodowanej lockdownem, rozpoczęłam współpracę z obiecującym polskim startup-em, platformą handlowo–gospodarczą B2B o nazwie E-compeo, umożliwiającą: kojarzenie partnerów biznesowych w kraju i zagranicą oraz realizację zakupów i sprzedaży towarów oraz usług.

 

Indie, malowniczy, wielokulturowy kraj, ale także najszybciej rozwijająca się gospodarka, spośród krajów G-20. Czy okres pandemii miał wpływ na dynamikę rozwoju tego światowego mocarstwa?

Oczywiście i to znaczny. Rząd Indii wprowadził w marcu 2020 roku rygorystyczną blokadę kraju. To przełożyło się na spadek konsumpcji oraz produkcji. Aby nie doprowadzić do recesji, już w maju 2020 Premier N. Modi wprowadził pakiet dla MŚP o wartości 266 mld USD, mający na celu stabilizację sytuacji gospodarczej w Indiach. Pandemia uświadomiła Indiom, że w niektórych sektorach, gospodarki są uzależnione od importu, oraz że realizowany od kilku lat, szeroko promowany w wielu krajach program rządowy „Make in India”, nie przyczynił się do zasadniczego wzrostu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. W wielu branżach, nie udało się zastąpić sprowadzanych z zagranicy towarów, rodzimą produkcją. Pakiet dla MŚP ma przyczynić się, jak oczekuje Premier Indii Narendra Modi, do „samowystarczalności” Indii.

 

A czy relacje gospodarcze z Polską również ucierpiały w ostatnich dwóch latach?

Tak. Spadły obroty handlowe w 2020 roku, a konkretnie eksport polskich towarów. Spadek o ponad 13 % do roku 2019, spowodowany był przede wszystkim całkowitym lockdownem gospodarki Indii, spadkiem popytu wewnętrznego, a także rosnącym bezrobociem. Ponadto Rząd Indii promował ideę tzw. konsumpcji patriotycznej tj. zachęcał społeczeństwo do nabywania dóbr produkowanych w Indiach.

 

Czy w takiej sytuacji jest miejsce do rozwoju współpracy gospodarczej z Indiami?

Szanse są zawsze. Nie zapominajmy, że już dziś Indie posiadają populację na poziomie 1,5 mld ludzi, z czego 800 mln, to osoby poniżej 35 roku życia. Jeszcze kilka lat temu liczebność klasy średniej w Indiach szacowano na około 350 mln osób, natomiast dziś prognozy pokazują, że w ciągu najbliższych trzech lat klasa średnia wzrośnie do poziomu 550 mln osób, co stanowi prawie równoważną populację jak w krajach UE. Do 2030 roku, Indie będą trzecią gospodarką świata. Nie mam wątpliwości, że oczy polskiego biznesu powinny być skierowane na Indie. Bezpośredni eksport towarów, z uwagi na protekcjonistyczną politykę gospodarczą Indii, nie będzie łatwy. Natomiast działania polskich przedsiębiorców, powinny być ukierunkowane na lokalizację produkcji w Indiach, dostarczanie technologii, know how, dostarczanie linii produkcyjnych czy maszyn i urządzeń. Sukces w Indiach mogą odnieść firmy na trwale obecne na indyjskim rynku, dlatego też wspólne przedsięwzięcia w postaci joint-venture mają uzasadnienie i przyszłość.

 

W jakich sektorach możemy szukać szans dla przedsiębiorców z Polski?

Polskie przedsiębiorstwa już w latach 70–tych wypracowały sobie dobrą markę w takich sektorach jak górnictwo czy przemysł obronny. Ponadto, dzisiaj obszary współpracy mogą obejmować również zielone technologie, w tym m. in. gospodarkę odpadami, uzdatnianie wody czy energetykę odnawialną. Kolejną branżą, którą warto dostrzec to, sektor medyczny. Indie modernizują służbę zdrowia. Ponadto ogromna populacja sprawia, że dynamicznie rośnie popyt na usługi w obszarze ochrony zdrowia.

 

Nadmieniła Pani, że jest szansa współpracy w tzw. ”zielonych technologiach”. A to przecież w Indiach w ostatnim 30–leciu wzrosła emisja CO2 o 335 %. Czy Rząd Indii dostrzega ten problem?

Rząd zainicjował programy takie jak: „Czyste powietrze”, „Czysty Ganges” czy „Inteligentne Miasta”. Mają one na celu lepszą ochronę środowiska. W 2015 roku Indie przystąpiły do Porozumienia Paryskiego. Zadeklarowały stopniową redukcję emisji CO2, wzrost udziału źródeł odnawialnych w wytwarzaniu energii oraz wzrost zalesienia kraju, aby zwiększyć pochłanianie dwutlenku węgla. Dzisiaj Indie są bliskie osiągnięcia swoich celów klimatycznych. Jednak w roku 2020, aż 15 z 20 najbardziej zanieczyszczonych miast świata, znajdowało się w Indiach. Z badań wynika również, że ze względu na zły stan powietrza, w 2019 roku zmarło około 1,7 mln osób. Zatem widać, jak dużo jest jeszcze do zrobienia w tym zakresie.

 

A rynek pracy w Indiach?

Jak już wspomniałam Indie mają bardzo młode społeczeństwo. Co roku na rynek pracy trafia około 1,2 mln młodzieży, dla której potrzebne są miejsca pracy. Aby gospodarka wchłonęła co roku taką liczbę osób Indie musiałyby rozwijać się, osiągając dynamikę wzrostu PKB na poziomie 7,5 % rocznie. Przy niższym wzroście generowane jest rosnące bezrobocie, czego Indie niestety doświadczyły w ostatnich latach. Indusi zatem szukają swoich szans zawodowych w różnych krajach. Przybywają również do Polski. Najczęściej zatrudniani są przez agencje pracy i sprawdzają się znakomicie jako pracownicy na produkcji, w logistyce, ale również pracują jako kierowcy, spawacze czy informatycy.

 

Indie zdominowały w ostatnich latach Pani aktywność zawodową, a czy wciąż są obecne w Pani życiu prywatnym?

Oczywiście. Miłość do Indii nie wygasła. Barwy Indii, wielokulturowość, wielonarodowość, bogactwo wierzeń i zwyczajów, wciąż ładuje moje „akumulatory”. Wielokrotnie już udzielałam wywiadów na temat wpływu Indii na moje życie, w tym przemianę, jaką doświadczyłam dzięki nim. Joga, ajurweda, to niesamowita siła dla zachowania zdrowia czy rozwoju osobistego człowieka. Jak wielu mówi, Indie można kochać albo nienawidzić. Zaliczam się do tej pierwszej grupy. Nie znaczy to, że nie dostrzegam kontrastów panujących w Indiach, biedy przeplatającej się z bogactwem, slums-ów w sąsiedztwie pięciogwiazdkowych hoteli. Jednak zagłębienie się w filozofię Indusów, styl życia oraz zwyczaje, pozwala zrozumieć taki stan rzeczy. Indie też uczą pokory, szacunku oraz tolerancji, czego czasami brakuje nam w codziennym życiu.

 

Dziękuję za rozmowę

Roman Gembarzewski

redaktor naczelny

 

 

 

Sesja zdjęciowa dla pani Minister Kalaty – Mariusz Kujaszewski – Foto Express Kujaszewski

 

Anna Kalata – ekonomistka, polityk, wieloletni przedsiębiorca, minister pracy i polityki społecznej w Rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie w Rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Od 2008 roku Wiceprezes Indyjsko–Polskiej Izby Gospodarczej. Przez kilka lat pełniła funkcję Prorektora w Lingwistycznej Szkole Wyższej w Warszawie. W 2019 roku została Wiceprezesem Polsko–Dominikańskiej Izby Gospodarczej. Obecnie doradza wielu firmom w obszarze rozwoju biznesu, ekspansji zagranicznej na rynek indyjski, a także rynku pracy. Prowadzi wykłady dla studentów MBA w Warszawskiej Wyższej Szkole Biznesu.