Podzielniki ciepła w okresie grzewczym zaczynają budzić gorące zainteresowanie mieszkańców. Spółdzielnie, wspólnoty i zarządcy budynków wielorodzinnych montują urządzenia, by podzielić koszty ogrzewania. Mieszkańcy mają jednak wątpliwości, za co tak naprawdę płacą.

Mieszkańcy bloków i kamienic skarżą się na rozliczanie kosztów ciepła. Przykręcają kaloryfery, nie wietrzą mieszkań, tylko po to, by zapłacić mniej. I stawiają pytania: czy podzielniki ciepła są zgodne z prawem? Problemy powtarzają się rok w rok, a mieszkańcy nie wahają się uderzać nawet do polityków, by i oni coś zrobili. Posłowie piszą więc interpelacje do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Na jedną z takich interpelacji odpowiedział ostatnio wiceminister Jacek Ozdoba.

Podzielniki ciepła zgodne z prawem

Rozliczanie kosztu zakupu ciepła reguluje prawo energetyczne (art. 45 a). Dopuszcza stosowanie ciepłomierzy, a także urządzeń “niebędących przyrządami pomiarowymi w rozumieniu przepisów metrologicznych”. Podzielniki kosztów ciepła są właśnie takimi urządzeniami – odpowiedział na interpelację poselską wiceminister Ozdoba.

Prawo energetyczne daje też możliwość rozliczenia kosztów ogrzewania według powierzchni lub kubatury lokali.

Z jednej strony prawo daje dużą swobodę w doborze metody. Z drugiej – określa też warunki dla zapewnienia uczciwych i przejrzystych rozliczeń.

Kto decyduje?

To właściciel czy zarządca budynku, np. spółdzielnia, odpowiada za rozliczenia kosztów ogrzewania i podział tych kosztów na poszczególne lokale. Wybraną metodę rozliczeń wprowadza w wewnętrznym regulaminie.

Taki regulamin bierze pod uwagę różnicowane warunki techniczne budynków i lokali. Rozliczenie uwzględniać powinno więc ciepło dostarczane do lokalu z pionów grzewczych lub przenikania między mieszkaniami, oszacowane w szczególności na podstawie rejestracji temperatury powietrza w lokalu. Wybrana metoda rozliczeń powinna uwzględnić też współczynniki wyrównawcze, wynikające z położenia lokalu w bryle budynku.

Czytaj więcej: Inteligentne liczniki skończą z prognozą

Jeżeli podział kosztów ciepła stosowany przez spółdzielnię jest zgodny z tymi zasadami, a regulamin rozliczeń został przyjęty zgodnie ze statutem, to jest on prawnie obowiązujący. Jeśli natomiast tak nie jest – trzeba interweniować w spółdzielni, a ostatecznie sprawa może skończyć się w sądzie. To już reguluje Prawo spółdzielcze.

Ciepłomierze w nowym budynku

Ciepłomierze to urządzenie zalegalizowane, które pokazują zużycie energii. Nowoczesne ciepłomierze są kompaktowe, dokładne i przystosowane do zdalnego odczytu i sygnalizowania awarii.

Rozliczanie kosztów ogrzewania w oparciu o ciepłomierze możliwe jest tylko, gdy każdy lokal Ma odrębną instalację, która ma jedno wejście i jedno wyjście, łączące z instalacją centralnego ogrzewania.

Taki system instalacji centralnego ogrzewania najczęściej wstępuje w nowym budownictwie. Stosowanie ciepłomierzy możliwe jest też w budynku po remoncie generalnym, obejmującym również zmianę prowadzenia instalacji grzewczej.

Podzielniki ciepła w starym bloku

W budynkach z rozprowadzeniem ciepła za pośrednictwem pionów ciągnących się przez wszystkie kondygnacje stosowanie indywidualnych ciepłomierzy jest niecelowe i nieopłacalne. W takim przypadku stosuje się podzielniki kosztów ciepła. Podzielnik nie pokazuje stricte zużycia energii, ale jego wskazanie stanowi główną podstawę do rozliczenia kosztów ogrzewania. Spółdzielnie dodają do tego np. koszty stałe.

Prawo energetyczne przewiduje również możliwość przyjęcia jako podstawy rozliczeń powierzchni lub kubatury lokali. Taka metoda nie odzwierciedla jednak faktycznego zużycia ciepła, ani nie skłania lokatorów do efektywnego korzystania z ogrzewania. Szczególnie w budynkach po termomodernizacji, nie pozwala osiągnąć oczekiwanych oszczędności energii.

Zmian nie będzie

Wiceminister Jacek Ozdoba wyjaśnił też, że nie planuje się w prawie energetycznym zmian dotyczących sposobów rozliczania ciepła.

Artykuł Posłowie pytają o podzielniki ciepła. Minister odpowiada pochodzi z serwisu EcoReporters.