Wyobraźmy sobie: jedna elektrownia węglowa utrzymywana w tzw. „głębokiej konserwacji” kosztuje rocznie ok. 120 mln zł – tyle, ile roczne wydatki na edukację w dużym polskim mieście . Polskie spory o sens strategicznej rezerwy energetycznej nie są więc rozmową o „zerojedynkowej opcji”, lecz realnych miliardach – i kompromisach na dekady.
Eksperci energetyczni proponują pozostawienie bloków węglowych „w rezerwie”, ale środowiska ekologiczne ostrzegają przed pułapką.
Czy Polska może sobie pozwolić na trzymanie elektrowni węglowych „w szafie” na wypadek kryzysu? Tak brzmi jedno z najbardziej kontrowersyjnych założeń najnowszej analizy transformacji energetycznej, przygotowanej przez Instytut Transformacji Energetycznej i Klimatu THINKTANK. Dokument, który powstał po konsultacjach z prezesami największych spółek energetycznych, wywołuje już pierwsze spory.
Węgiel w „głębokiej konserwacji” – pomysł czy pułapka?
Autorzy raportu proponują pozostawienie ograniczonej liczby bloków węglowych w stanie „głębokiej konserwacji” jako zabezpieczenie przed nagłymi wstrząsami geopolitycznymi czy przerwami w dostawach paliw. To ma być rezerwa strategiczna, nie codzienna eksploatacja.
Za: „To praktyczne podejście do bezpieczeństwa energetycznego” – argumentują zwolennicy z branży energetycznej.
Prezes Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej podkreśla:
– Konserwacja części bloków to ubezpieczenie na wypadek kryzysu, którego koszt jest niewspółmiernie niższy niż blackout w dużej aglomeracji.
Przeciw: „Marnowanie pieniędzy publicznych na utrzymanie brudnej infrastruktury” – ripostują ekolodzy.
Agata Ogrocka, prezes Narodowej Fundacji Ochrony Środowiska i Bioróżnorodności, jest jednoznacznie krytyczna:
– Pozostawienie bloków węglowych w konserwacji to ryzyko powrotu do węgla pod pretekstem nagłych wstrząsów. To sprzeczne z naszymi zobowiązaniami klimatycznymi.
Joanna Flisowska z CAN Europe ostrzega:
– Pomysł zostawiania bloków węglowych jako rezerwy jest iluzją bezpieczeństwa. W praktyce przedłuża on trwanie węglowego status quo i wysysa środki z transformacji w OZE.
Gaz jako „stabilizator” – nowa linia sporu
Drugi kontrowersyjny punkt to rola gazu ziemnego. Raport THINKTANK widzi w nim stabilizator systemu w okresie rozwoju OZE i oczekiwania na energetykę jądrową. Branża popiera, ale naukowcy ostrzegają.
Problem: Wycieki metanu są 25 razy bardziej szkodliwe dla klimatu niż CO2. Budowa infrastruktury gazowej na dekady może zablokować inwestycje w czyste technologie.
Prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej wskazuje:
– Stawianie na gaz to nowe uzależnienie. Polska ryzykuje lock-in na dekady, podczas gdy technicznie możemy przyspieszyć rozwój magazynów i elastycznych OZE.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna przypomina:
– Wyciek metanu w gazowym łańcuchu dostaw to najszybszy wektor dodatkowego ocieplenia. Eliminacja tych emisji jest krytyczna.
Co się zgadza – wszyscy za OZE i modernizacją sieci
Pomimo sporów, eksperci są zgodni w kluczowych kwestiach:
Modernizacja sieci to absolutny priorytet – bez tego transformacja „utknie”.
OZE muszą dominować do 2030 roku.
Magazyny energii są niezbędne już dziś.
Energetyka jądrowa – tak, ale nie ma gwarancji terminów.
Ponad połowa polskich linii przesyłowych ma ponad 30 lat – wynika z raportu Forum Energii .
Komisja Europejska (REPowerEU):
– Każde euro wydane na modernizację sieci daje zwrot nie tylko w bezpieczeństwie energetycznym, ale i niższych rachunkach konsumentów.
Box: Kluczowe liczby transformacji
130 mld zł – tyle Polska uzyskała z systemu EU ETS (2013–2022), z czego znaczna część nie poszła na modernizację energetyki
6–8 mld zł rocznie – publiczne wsparcie dla sektora węglowego (2015–2022)
Ponad 100 mld zł – szacowana luka inwestycyjna w OZE i sieciach
Ponad 30 lat – wiek ponad połowy sieci przesyłowych
120 mln zł – szacunkowy roczny koszt utrzymania jednego dużego bloku węglowego w rezerwie
25 razy – metan jest tyle razy groźniejszy dla klimatu niż CO2
Pieniądze na transformację: gdzie są miliardy?
Raport wskazuje na „finansowy grzech pierworodny” – środki z systemu EU ETS w ostatniej dekadzie nie zostały wystarczająco skierowane na modernizację. Efekt? Luka inwestycyjna, którą trzeba domykać szybciej i drożej.
Liczby mówią same za siebie:
Ponad połowa sieci przesyłowych ma więcej niż 30 lat.
Znaczna część środków publicznych nadal idzie na nierentowne wydobycie węgla.
Wysokie stopy procentowe dodatkowo podnoszą koszty transformacji.
Polska uzyskała z EU ETS ponad 130 mld zł w latach 2013–2022, lecz znaczna część tych środków nie trafiła na modernizację energetyki .
Średnio 6–8 mld zł rocznie wciąż było przeznaczane na subsydia dla sektora górniczego do 2022 roku .
Luka inwestycyjna w sieciach i OZE wynosi dziś minimum 100 mld zł (Forum Energii, 2023) .
MAPA DROGOWA 2026–2035
2026: Spójna strategia i odblokowane przyłączenia OZE
2027: Skok mocy magazynów energii
2028: Gotowa rezerwa strategiczna i rozwój biometanu
2030: Dominacja OZE, niższe koszty dla przemysłu
2035: Ograniczenie roli gazu dzięki zielonym gazom
Społeczny wymiar transformacji
„Ten proces musi być rozumiany przez społeczności lokalne” – podkreślają eksperci. Kluczem jest uczciwa komunikacja o korzyściach (czystsze powietrze, niższe rachunki) i kosztach przejściowych.
W regionach górniczych priorytet to inwestycje w edukację i nowe branże, nie tylko transfery socjalne.
Ruch społeczny Rozwój Tak – Odkrywki Nie ostrzega:
– Bez inwestycji w nowe kompetencje i branże górnicy poczują się zdradzeni. Same osłony socjalne nie zatrzymają frustracji.
Ewa Sufin-Jacquemart (Fundacja Strefa Zieleni):
– Transformacja energetyczna to nie tylko zmiana miksu, to zmiana wizji rozwoju kraju. Jeśli nie pokażemy korzyści lokalnym społecznościom, przegramy na starcie.
Verdict: transformacja tak, ale jaka?
Raport THINKTANK pokazuje skalę wyzwania, ale też dzieli środowisko. Czy Polska potrzebuje „planu B” w postaci węglowej rezerwy, czy to tylko droga donikąd?
autorzy opracowania
Roman Gembarzewski Redaktor Naczelny biznes i Ekologia
Agata Ogrocka Prezes Narodowej Fundacji Ochrony Środowiska i Bioróznorodności
Przypisy
Forum Energii „Sieci 2030”, 2023
NIK, „Wsparcie sektora górniczego”, 2023
CAN Europe, stanowisko ws. rezerwy węglowej, 2024
IEA, „Methane Tracker”, 2023
Komisja Europejska, REPowerEU Roadmap, 2022
Instytut Jagielloński, „Polska rezerwa energetyczna”, 2024




